














Szlak dalej prowadzi okropnie rozjeżdżoną, błotnistą drogą, którą zapewne niedawno ściągano drewno. Brniemy w kleistej, gęstej mazi niemal po kolana, gdyż nie zawsze udaje nam się przedrzeć przez zarośla rosnące przy skraju drogi. Z ogromną ulgą witamy pierwsze zabudowania osiedla Podmakowica. Tu nareszcie można porzucić niebieski szlak i zejść pośród malowniczych zagajników, łąk i pól do Życzanowa, a stąd wzdłuż Popradu z powrotem do Rytra.