
07 października 2007 / 81. /7 października 2007: KOSKOWA GÓRA (BESKID MAKOWSKI)
Dzisiejszą wędrówkę rozpoczynamy w przysiółku Jabconiówka położonym na szerokiej przełęczy, przez którą przechodzi droga prowadząca ze Skomielnej Czarnej do Osielca. Pogoda nie jest najgorsza. Choć czasem nadciągają ciemne chmury, to jednak słońce też się chwilami pokazuje
Początkowo dość stromo podchodzimy na kulminację Magurki (ok. 740 m n.p.m.), a potem idziemy już grzbietem, częściowo zalesionym, częściowo zaś porośniętym brzozowymi zagajnikami.
Przechodząc przez nie, przy odrobinie szczęścia natknąć się można na podgrzybki, kozaki, a także… dorodne, czerwone muchomory. Mijamy ładne, rozległe polany, z których otwierają się widoki na szczyty Babicy, Kotonia, Parszywki oraz na widniejące w dole zabudowania Skomielnej Czarnej i Bogdanówki, otoczone szachownicą pól.
Szlak prowadzi dalej poprzez wzgórze Dulów ku kopulastej Koskowej Górze będącej najwyższym wzniesieniem tego pasma (874 m n.p.m.), zostawiając sam szczyt nieco z lewej strony. Nie podchodzimy na niego, ponieważ opadła gęsta mgła, a widoczność niestety stała się bardzo ograniczona. Mijamy podszczytowe osiedle U Koska i docieramy do węzła szlaków znajdującego się na przełęczy między Koskową Górą a Parszywką.
Nieopodal znajduje się krzyż i murowana kapliczka z dachem z gontu ufundowana ok. 1910 roku przez Jana Koska. Wewnątrz umieszczono figurę Chrystusa upadającego pod krzyżem z nazwiskiem fundatora na cokole. Jak głosi podanie, rzeźbę zamówiono w Sidzinie dla klasztoru w Kalwarii Zebrzydowskiej. Podczas transportu woły zatrzymały się jednak na przełęczy i nie chciały iść dalej. Uznano to za boski znak i wybudowano w tym miejscu kaplicę, w której została umieszczona rzeźba.
Przy kapliczce kończy się również droga krzyżowa, której kolejne stacje znajdują się przy asfaltowej drodze sprowadzającej do Bogdanówki. Schodzimy nią do wsi w promieniach jesiennego słońca, które niespodziewanie wyjrzało zza chmur.
Galeria zdjęć