2008

2007

2006

2005

11 marca 2007 / 62. /11 marca 2007: PRZEHYBA (BESKID SĄDECKI)

 
Dzień, z początku pochmurny, robi się coraz ładniejszy. Słońce coraz częściej wyziera zza mgieł, a wkrótce mamy nad sobą czyste niebo. Jedziemy do Sewerynówki, przysiółka stanowiącego część Szczawnicy położonej w dolinie Sopotnickiego Potoku.
Podejście rozpoczynamy w miejscu, gdzie rzeczka tworzy pięciometrowej wysokości wodospad z szumem spadający z kamiennych płyt i bloków piaskowca.
 
Po krótkiej chwili skręcamy w prawo w dolinę potoku Pod Górami. Błotnista droga najpierw prowadzi jej dnem, po czym zaczyna piąć się bardzo stromo pod górę. Idziemy przez bukowy las, który w miarę podejścia staje się coraz rzadszy.
 
 
Pojawiają się polanki, z których można podziwiać coraz rozleglejszy widok na dolinę Dunajca, Gorce, Pieniny, a wkrótce Tatry, rozciągające się olśniewająco białą, postrzępioną koronką na horyzoncie.
Im jesteśmy wyżej, tym bardziej przybywa śniegu.
Zima stopniowo zastępuje wiosnę, która towarzyszyła nam do tej pory, a po krótkiej chwili wkraczamy w lodową krainę, która pewnie za parę dni, kiedy zrobi się cieplej, odejdzie w niepamięć aż do następnego roku.
Oszronione gałęzie uginają się pod kiściami śniegu, a spomiędzy nich wyziera olśniewająco czyste niebo. Promienie słońca rzucają na białe śniegowe płaszczyzny granatowe cienie, co w kontraście z zielenią i błękitem tworzy oszałamiająco piękną grę świateł i kolorów. Mamy wrażenie, że wędrujemy przez cudowny, bajkowy świat.
 
Ścieżka kluczy pomiędzy srebrnymi pniami drzew, raz obniżając się, raz podnosząc, by w końcu osiągnąć skraj Hali Przehyby z górującą nad nią wieżą przekaźnikową, wprowadzającą przykry dyskomfort w sielski górski krajobraz.
W przewodniku po Beskidach z 1914 roku Kazimierz Sosnowski napisał: „Najulubieńszym punktem wycieczkowym i jednym z najlepszych miejsc widokowych w paśmie Radziejowej jest hala Prehyba. Zalega ona prawie sam środek tego pasma między wierchem Radziejowej a Szczawnicką halą; ujęta w ramy lasów świerkowych, rządowych gabońskich od północy, a szczawnickich od południa." Po długich, kilkunastoletnich staraniach wybudowano tu w 1937 roku schronisko, przezwyciężając trudności finansowe i sprzeciwy łemkowskiej gminy Szlachtowa, do której należał teren.

Schronisko to spłonęło dwukrotnie w 1944 i 1991 roku. W 1999 roku Oddział PTTK Beskid w Nowym Sączu zorganizował tu zlot gwiaździsty, podczas którego nadano Jamowi Pawłowi II honorowe członkostwo oraz wmurowano tablicę upamiętniającą pobyty Ojca Świętego w latach 1959–1969 na zimowiskach w schronisku.

 
 
Po obiedzie i odpoczynku na tarasie w ciepłych promieniach słońca ruszamy na dół szlakiem narciarskim wiodącym przez Kiczorę i Stary Wierch.
 
 
Ścieżka nie jest przedeptana, zapadamy się najpierw w ciężkim śniegu po kolana, lecz im jesteśmy niżej, tym łatwiej się idzie.
 
 
Niedługo wydostajemy z lasu na polany, z których roztacza się przepiękny, panoramiczny widok na Pieniny, Podhale, Tatry i leżącą w głębokiej dolinie Szlachtową.
 
 
Schodzimy niemal wprost do centrum wsi w pobliże dawnej cerkwi wybudowanej w 1909 roku na planie krzyża greckiego.
Jest otwarta, więc możemy zaglądnąć do środka. Najciekawszy element wnętrza stanowi ikonostas wykonany w 1927 roku przez przedstawicieli tzw. szkoły lwowskiej. Co ciekawe, ikony zostały namalowane nie na drewnie, lecz na płótnie.
 
 
Po obejrzeniu cerkwi wracamy jeszcze do Sewerynówki na kolację przy świecach i dźwiękach cygańskiej kapeli w tamtejszym sympatycznym zajeździe o nazwie Czarda.

Galeria zdjęć

Nasze wesołe fotki