2008

2007

2006

2005

25 marca 2007 / 63. /25 marca 2007: LUBAŃ (GORCE)

 
Dzisiejszą wycieczkę zaczynamy w Ustrzyku, wiosce położonej w malowniczej dolinie Ochotnicy pod przełęczą Knurowską. Ranek jest słoneczny, ale dość chłodny. Kamienista leśna droga, którą podchodzimy pod górę, pokryta jest miejscami warstewką lodu.
Kiedy jednak wydostajemy się na słoneczne polany, staje się błotnista, a jej środkiem spływają strumyczki wody z topniejącego śniegu. Po niecałej godzinie marszu osiągamy grzbiet górski łączący Turbacz z Lubaniem oraz przysiółek Studzianki, skąd możemy podziwiać pierwsze widoki na postrzępiony łańcuch Tatr widniejący w oddali i taflę Zalewu Czorsztyńskiego.
 
 
 
Wkraczamy na czerwony szlak turystyczny.
 
Ścieżka prowadzi w większości lasem, tylko czasami mijamy niewielkie polanki. Przekraczamy najpierw porośnięty bukowym lasem wierzchołek Kotelnicy, potem zaś Runku. Im wznosimy się wyżej, tym śniegu jest więcej.
 
Ponieważ słońce przygrzewa dość mocno, biała pokrywa staje się grząska, co powoduje zapadanie się do kolan. Gdy las się kończy, wychodzimy na ładną polanę Jachymówki, skąd znów obserwować możemy widoki na Tatry oraz Pieniny. Po krótkim odpoczynku wędrujemy dalej.
Ścieżka wije się, podążając grzbietem i wkrótce wyprowadza na kolejną polanę zwaną Morgi, z której otwiera się panorama na dolinę Ochotnicy oraz sąsiednie pasmo Gorca. Kolejne wzniesienia są coraz bardziej strome, a przejście Jaworzyn Ochotnickich ze względu na głęboki i miękki śnieg wymaga sporego wysiłku. Schodzimy na niewielką przełączkę, gdzie z lewej strony dołącza do nas niebieski szlak prowadzący z Ochotnicy Dolnej. Będziemy nim później schodzić.

Za przełączką następuje niezbyt długie, ale strome i męczące podejście. Po pokonaniu spiętrzenia stajemy na bezleśnym szczycie Lubania, z którego roztacza się jeden z najpiękniejszych widoków w Beskidach. Przed nami rozciągają się w całej okazałości Tatryod Wysokich przez Bielskie aż po Zachodnie. Na ich tle rysują się zalesione kopuły wzgórz Magury Spiskiej, bliżej całe gniazdo Pienin z mocno zarysowanymi Trzema Koronami, Nową Górą i Macelakiem. Na wschodzie niebieszczeją wzniesienia Beskidu Sądeckiego, a na zachodzie wyłaniają się boczne grzbiety odbiegające od Turbacza na Kudłoń i Gorc.

Z powodu tej słynnej, wspaniałej panoramy, Lubań od dawna stanowił cel turystycznych wycieczek.
Od około 1860 r. wyjeżdżali nań na góralskich furkach goście ze Szczawnicy. Miłośnicy pięknych widoków wdrapywali się tutaj, aby obserwować wspaniałe wschody słońca. Czekając na nie, nocowano w szopie na sianie.
Pierwszy schron turystyczny wybudowano w 1934 r. Potem staraniem Tatrzańskiego Towarzystwa Narciarzy z Krakowa rozbudowano go do postaci przyzwoitego schroniska z widokową werandą. Istniały jednak kłopoty z wodą, której pod szczytem jest „jak na lekarstwo”.
Schronisko otwarto w 1939 r. i już wkrótce służyło ono nie turystom, lecz gorczańskim partyzantom. 25 września 1944 r. Niemcy spalili budynek. Po wojnie PTTK długo przymierzało się do budowy nowego. Ze względu na brak wody i problemy z transportem poprzednia lokalizacja nie wchodziła jednak w grę.
 
Wreszcie wzniesiono na pobliskiej polanie Wyrobki niewielki obiekt noclegowy. Otwarty pod koniec 1974 r., w styczniu 1978 r. spalił się, a projekty odbudowania go na razie nie mają większych szans na realizację. Ludzie powiadają, że na Lubaniu grasuje „złe” i nic się tu nie uda.
 

Ruszamy w drogę powrotną, bo robi się już późno. Szybko tracimy wysokość, a po wyjściu z lasu dostrzegamy już w dole zabudowania Ochotnicy Dolnej z drewnianym kościółkiem w centrum wsi. Tu, na dole, zagościła już wczesna wiosna. Zieleni się trawa, przekwitają bazie, a brzozy puszczają pąki. Zimę pozostawiliśmy w wyższych partiach gór. Pewnie do następnego tygodnia...

 
 

Galeria zdjęć

Nasze wesołe fotki