2008

2007

2006

2005

20 maja 2007 / 71. /20 maja 2007: SOKOLA DOLINA (SŁOWACKI RAJ, SŁOWACJA)

 
 
Korzystając ze stosunkowo ładnej pogody, chcemy jeszcze raz przejść Sokolą Dolinę w Słowackim Raju tą samą trasą co rok wcześniej (wycieczka z 11 czerwca 2006 r.).
 
 
Wówczas pogoda nie dopisała, czasem padał deszcz, teraz zza chmur wygląda słońce i jest bardzo ciepło, wręcz parno.
 
 
 
Jedziemy więc do Czingowa (Čingov).
Zagłębiamy się w pełną uroku, cienistą dolinę Hornadu, po czym za zielonym szlakiem skręcamy w jej boczną odnogę, Tomaszowską Białą (Tomašovská Bela), mijamy ujście jednego z najciekawszych wąwozów o nazwie Kisel, wciąż niedostępnego dla ruchu turystycznego, by na kolejnym rozdrożu osiągnąć wylot Sokolej Doliny.
 
Prowadzi nią żółty szlak. Po krótkim podejściu stajemy pod wodospadem, który dziś wygląda mniej efektownie ze względu na niski stan wody. Nic dziwnego, na Słowacji tegoroczny kwiecień był najbardziej suchym miesiącem odkąd prowadzone są pomiary.
 
 
Pokonujemy ponad stumetrowy ciąg drabin, mostków, metalowych stopni i łańcuchów, za którym dolina robi się już mniej stroma, a szlak wyprowadza nas na płaskowyż Glac.
 
Teraz ścieżkami i dróżkami, od czasu do czasu przecinając porośnięte kwiatami śródleśne łąki, zmierzamy do schroniska na polanie Klasztorzysko (Kláštorisko). Ludzi jest tu niewiele, a atmosfera niemal senna. Po odpoczynku przy kuflu piwa ruszamy dalej.
 
 
 
Bardzo strome, nieprzyjemne zejście sprowadza nas z powrotem na dno przełomu Hornadu, a stąd już spacerkiem możemy wrócić do Czingowa.

Galeria zdjęć

Nasze wesołe fotki