
02 lutego 2008 / 97. /2 lutego 2008: BIAŁKA (PODHALE), JASKINIA BIELSKA (TATRY BIELSKIE, SŁOWACJA)
Zima jakoś nas nie rozpieszcza, pogoda jest brzydka, pochmurna, a powietrze wilgotne i ciepłe.
Dzielimy się na dwie grupy. Jedną z nich tworzą „narciarze”, którzy wybierają się do Białki, by – jak miesiąc wcześniej – pojeździć na nartach na zboczach Kaniówki.
Warunki są trudne, śnieg ciężki i mokry, a padający śnieg z deszczem skutecznie zniechęca do dłuższego szusowania.
Druga część grupy udaje się do Ździaru, gdzie rusza na spacer w kierunku Magurki Spiskiej. Niestety ciężkie chmury, które nadciągają nad Tatry Bielskie, nie zachęcają również do wędrówki.
Zapada więc decyzja, aby zwiedzić Jaskinię Bielską. Udajemy się zatem do Tatrzańskiej Kotliny, gdzie po krótkim podejściu docieramy pod wejście do jaskini.
Odkryta w 1881 r., została szybko zbadana i już w następnym roku udostępniona do zwiedzania. Przewodnik podaje też inne, istotne informacje: otwór wejściowy znajduje się na wysokości 883 m, zaś deniwelacja jaskini wynosi 122 m; odkryte korytarze liczą ok. 1750 m, z czego trasa turystyczna ok. 1100 m.
Aby pokonać różnicę wysokości, konieczne jest pokonanie ponad 800 schodów. W całkiem sporej grupie chętnych, punktualnie o godzinie 14.00., ruszamy w głąb Kobylego Wierchu, który kryje w sobie bielski labirynt jaskiniowy. Początkowo trasa prowadzi korytarzem, który został przebity w 1884 r. Po chwili znajdujemy się w Wysokiej Sali, w której następuje pierwszy przystanek (w sumie jest ich sześć, a każdemu towarzyszą objaśnienia, także w języku polskim).
Ruszamy w górę schodami, wędrując tzw. Długim Korytarzem. Zaczynają się pojawiać pierwsze ciekawe nacieki, wrażenie robi głęboka studnia nazwana groźnie Czarcim Gardłem, z boku błyszczą malownicze jeziorka, z których jedno jest szczególnie piękne. To Jeziorko Zwierciadlane, w którym odbijają się fantazyjne formy: Wieża w Pizie, Stalagmit Palmowy i sylwetka Św. Mikołaja.
Na stropie widoczna jest figura Matki Boskiej. Pniemy się coraz wyżej, aby dotrzeć wkrótce do Zbójnickiej Komory. Jest tu m.in. skalna forma zwana Janosikiem, naciek nazwany Językiem Plotkarki oraz charakterystyczny, podłużny kształt na ścianie przypominający krokodyla. Tutaj można się też przeglądnąć w Złotym Jeziorku, które przyciąga informacją, iż kąpiel w nim przynosi 20-letnie odmłodzenie. Póki co, nie ma jednak chętnych, gdyż kąpiel zagrożona jest jednocześnie wysoką karą pieniężną, więc postępujemy dalej, aby osiągnąć najwyższy punkt jaskini – Salę SNP (Słowackiego Powstania Narodowego).
Wędrując stąd w dół, docieramy do jednej z najciekawszych sal, czyli Sali Wodospadów. Dawniej nie było tu solidnych, metalowych schodów, lecz drewniane, które były poprowadzone bardziej efektownie po czole naciekowego Wielkiego Wodospadu spadającego z wysokości 25 metrów do jeziorka pełnego malowniczych stalagmitów. Podobno zejście to budziło wielkie emocje i niektórzy rezygnowali z budzącego respekt karkołomnego przedsięwzięcia. Teraz jest już całkiem bezpiecznie, więc wszyscy możemy podziwiać wspaniałą galerię krasową zwieszającą się nad nami. Posuwając się dalej w dół, w oddali widzimy kolejne jeziorko, które, jak się okazuje, położone jest w Sali Koncertowej słynącej z doskonałej akustyki. Obowiązkowym punktem programu jest tu wysłuchanie muzyki z taśmy. Nie wszystkim się to podoba, ale urok miejsca pozwala przetrwać miłośnikom heavy-metalu. To już ostatni przystanek na naszej trasie.
Mijamy kolejne sale: Lejkową, Białą, w której można podziwiać „wapienne słupy” powstałe z połączenia stalagmitów i stalaktytów oraz Salę Ruin. Z prawej strony widoczny jest korytarz zwany Ogrodem Zoologicznym z kolejnymi formami naciekowymi o ciekawych kształtach. Niestety pętla zamyka się i po 70 minutach wędrówki docieramy do punktu wyjścia. Szkoda, bo pobyt tutaj dostarczył z pewnością wielu niezapomnianych wrażeń estetycznych.
Spotkanie członków obu grup następuje w Nowym Targu w stylowej karczmie o nazwie Góralsko Strawa. Zjadamy obiad i już po zapadnięciu zmroku rozjeżdżamy się do domów.
Przebieg wycieczki grupy "turystycznej" opisał Hubert
Galeria zdjęć
Nasze wesołe fotki