2008

2007

2006

2005

09 lutego 2008 / 98. /09 lutego 2008: MARKOWE SZCZAWINY (BESKID WYSOKI)

 
 
Wbrew zapowiedziom pogoda nie jest nadzwyczajna, a brak większych opadów śniegu powoduje, że widoki na szusowanie także są mizerne.
W tej sytuacji pobyt w Zawoi trzeba dostosować do zastanych warunków.
Postanawiamy zatem wstąpić najpierw do skansenu w Zubrzycy Górnej, ograniczając się jednak tylko do przejścia przez jego teren  i przyglądnięcia się najciekawszym obiektom budownictwa orawskiego. Dokładne zwiedzanie wraz z poznaniem wnętrz domów zostawiamy na następny raz. Koło godz. 11 jesteśmy więc na Przełęczy Krowiarki, skąd Górnym Płajem ruszamy w kierunku Markowych Szczawin.
Na szczęście na tej wysokości panują zimowe warunki, czyniąc spacer bardzo atrakcyjnym. Mijamy zamarznięty Mokry Stawek, następnie Szkolnikowe Rozstaje i przedeptaną ścieżką wznosimy się łagodnie coraz wyżej (z 1012 m na Przełęczy na 1190 m, gdzie leży nasz cel). W pewnym momencie pojawia się prześwit, który pozwala obserwować odległy  Mosorny Groń. Ale czas szybko mija, i już jesteśmy na Markowych Szczawinach. W zeszłym roku rozebrano stare schronisko i na jego  miejscu powstaje nowe, murowane o większej kubaturze (jego projekt wisi na drzwiach tzw. Goprówki).
 Brak schroniska, które zresztą w skromnym zakresie zaspokaja wspomniany budynek, nie zraża oczywiście amatorów górskich wędrówek, którzy licznie okupują jego część kuchenną. Zapach pieczonych kiełbasek i bigosu rozmarza, ale pora wracać. Podziwiając ponownie drzewa w zimowej szacie, zmierzamy tą samą drogą na Krowiarki, co zajmuje nam ponownie ok. 2 godzin.

Galeria zdjęć