
24 lutego 2008 / 102. /24 lutego 2008: PRZYSŁOP MIĘTUSI (TATRY ZACHODNIE)
Niebo jest pochmurne, lecz wszystko wskazuje na to, że słońca nie powinno jednak dzisiaj zabraknąć. Niebo przykrywa cienka warstwa rozrywających się tu i ówdzie szarych obłoków. Wyruszamy z Kir pokrytą warstwą twardego śniegu i lodu Drogą pod Reglami.
Po minięciu ujścia Stanikowego Żlebu i ładnej widokowo polany Nędzówka znów zagłębiamy się w dolnoreglowy las, którym po kilkunastu minutach spaceru docieramy do wylotu Doliny Małej Łąki.
To jedna z najładniejszych dolin w Tatrach Zachodnich, która jako jedyna w całości wyżłobiona jest w wapiennych i dolomitowych skałach i jest zarazem najmniejszą walną doliną tatrzańską.

Początkowo droga wije się dnem wąwozu o stromych zboczach, a po kilku niezbyt stromych podejściach wyprowadza nas na wspaniałą widokowo, zalaną słońcem, Wielką Polanę Małołącką. Eugeniusz Janota w swoim „Przewodniku w wycieczkach na Babią Górę, do Tatr i Pienin” pisał w 1860 roku, zauroczony tym miejscem: „Czwarta główna dolina i sąsiednia Miętusiej jest tak zwana Mała Łąka, najpiękniejsza polana w Tatrach nowotarskich”. Wtóruje mu w 1872 roku Maria Steczkowska w „Obrazkach z podróży do Tatrów i Pienin”: „Las przerzedzający się coraz bardziej, ściany olbrzymich opok przeglądające się między drzwiami (...) zapowiadają bliskość celu podróży. Jakoż wkrótce widok tak czarujący a niespodziewany uderza oczy, że przez chwilę stoimy jakby w odurzeniu, nie mogąc pojąć, czy to, na co patrzymy, jest tylko sennym złudzeniem, czy też rzeczywiście na łonie ciemnych lasów i skalistych turni, wykwita jakby kwiat nadobny, rozkoszna polana”. Wielka Polana Małołącka była niegdyś intensywnie wypasana, a pierwsze wzmianki o tym pojawiają się już w 1593 roku. W latach przedwojennych pasło się tu około 500 owiec i 70 sztuk bydła, a liczyła 22 współwłaścicieli. Istniała tu wówczas prawdziwa „wioska” pasterska składająca się z około 20 szałasów ustawionych w dwóch rzędach wzdłuż drogi.
Niestety obecnie nie pozostał po nich już żaden ślad. Jedynie cudowny widok na imponujące, przepaściste masywy Giewontu oraz Wielkiej Turni jak zawsze budzi zachwyt. Skręcamy na czarno znakowaną Ścieżkę nad Reglami, która, trawersując zbocze Skoruśniaka, wyprowadza nas łagodnie w kilka chwil na szerokie siodło Przysłopu Miętusiego (1187 m n.p.m.), z którego widok jest również niezwykle imponujący.
Szczególnie pięknie przedstawiają się stąd szczyty Czerwonych Wierchów z wiszącymi kotłami dolin Litworowej i Mułowej, a także rozległy masyw Kominiarskiego Wierchu. Przed dłuższy czas nadstawiamy twarze promieniom słonecznym, lecz wkrótce chłodny wiatr zmusza nas do ruszenia w dół.
Bardzo zalodzoną ścieżką schodzimy powoli i ostrożnie na dno Doliny Miętusiej, gdzie można już przyspieszyć kroku, bo lód zamienił się pod butami licznych turystów i sań w grząski, mokry śnieg.
Szybko osiągamy drogę prowadzą dnem Doliny Kościeliskiej, a nią po kwadransie zabudowania w Kirach.
Galeria zdjęć