
06 kwietnia 2008 / 108. /6 kwietnia 2008: WĄWÓZ HOMOLE (PIENINY)
Pogoda zdecydowanie się poprawiła. Poranne zachmurzenie okazuje się niezbyt groźne, jedziemy więc na spacer do Jaworek z zamiarem przejścia Wąwozu Homole uznawanego powszechnie za najpiękniejszy skalny wąwóz w Pieninach i stanowiący jedną z największych atrakcji turystycznych tych gór.
Liczy on około 800 metrów długości i wcina się w północne zbocza Wysokich Skałek, tworząc głęboki kanion o bardzo stromych ścianach dochodzących do 120 metrów wysokości (tyle właśnie mierzy Wysoka Skała). Dużą rolę w wyżłobieniu kanionu odegrał płynący nim potok Kamionka. Tworzy on malownicze kaskady, a jego koryto zawalone jest wielkimi otoczonymi głazami, od których wąwóz wziął swoją nazwę („gomoła”, „homoła” - obły, bezrogi).
Legenda głosi, że Homole powstały, gdy Panu Bogu, wykuwającemu przełom Dunajca, odskoczyła siekiera. Od 15. wieku poszukiwano tu skarbów. Homole wymieniane są w testamencie Piotra Wydżgi, jednego z siedemnastowiecznych poszukiwaczy, który tak pisał: „Znowu idąc przez Szczawniczam w górę w kierunku Gomoli, w górze koło Gomoli znajdziesz miejsce, gdzie się dwie wody łączą. Tam znajdziesz dwie szachty odsłonięte czyli odkrythe, w których nic się nie szuka. Lecz w pobliżu tych dwóch wód znajdziesz drzewo, czyli jodłę (...)
Naprzeciwko tego drzewa, czyli jodły, rosną dwa drzewa a mianowicie lipa i buk. Korony tych drzew są razem złączone i zrosły się. Przy tych dwóch drzewach chwyciwszy kij bij i uderzaj o ziem, a gdzie zadudni lub głos odda, znajdziesz szachtę (...) a za przewodem Chrystusa w czterech stąpieniach znajdziesz, czego szukasz”. W 1736 roku rzeczywiście odnaleziono tu stare szyby, a wśród nich „szachtę głęboką, drzewem od starych ludzi wycembrowaną, i w tej żelazną kijan i insze drewniane requisita górnicze”.
Ścieżka kilkakrotnie przekracza potok i wije się pomiędzy poszarpanymi, wapiennymi skałami. Po lewej stronie widać Wapiennik przypominający wyglądem fajkę, dalej Grzebień, Niską Skałę oraz kilkuwierzchołkową Wysoka Skałę. Po prawej opadają urwiska Prokwitowskiej Homoli.
Mijamy osuwisko skalne porosłym lasem świerkowym, które zielony szlak omija drewnianymi schodami wyprowadzającymi na polankę nazwaną Dubantowską Dolinką.
Jej charakterystycznym elementem są warstwowo ułożone bloki skalne, zwane Kamiennymi Księgami. Jak głosi ludowa legenda, zapisane zostały w nich tajemnym pismem losy wszystkich ludzi, jednak nie było nikogo, kto by odczytać je potrafił. Jako jedyny posiadł tę umiejętność pop z Wielkiego Lipnika, jednak Pan Bóg odebrał mu mowę, aby ludzie nie poznali swojej przyszłości.
Z Dubantowskiej Dolinki podchodzimy pomiędzy skałami na ograniczające ją zbocze i wydostajemy się na rozległe hale, z których roztacza się rozległy widok na Wysokie Skałki, Białą Wodę i zasnute chmurami szczyty Beskidu Sądeckiego.
W dole, pod nami, przycupnęły zabudowania Jaworek z górującą nad nimi sylwetką kościoła pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela będącego dawną cerkwią greckokatolicką. Podziwiając piękne krajobrazy, schodzimy powoli wijącą się wśród pastwisk drogą do wsi.
Galeria zdjęć
Nasze wesołe fotki