2008

2007

2006

2005

13 kwietnia 2008 / 109. /13 kwietnia 2008: WZDŁUŻ CZARNEGO DUNAJCA (PODHALE)

Tak naprawdę termin  „Podhale”, którego terenem wiedzie nasz dzisiejsza rowerowa wycieczka, wszedł w użycie dopiero w 19. wieku; wcześniej nie był on znany. W węższym znaczeniu tego słowa utożsamiany bywa obecnie ze Skalnym Podhalem, czyli obszarem wyznaczonym na mapie takimi miejscowościami, jak Zakopane, Czarny Dunajec, Odrowąż, Nowy Targ, Czorsztyn i Bukowina Tatrzańska. Na jego historii zaważyła szczególnie działalność osadnicza zakonu cystersów, która zaowocowała założeniem Długopola w roku 1327, Krauszowa przed rokiem 1333, Ludźmierza w roku 1333, Szaflar w 1338 roku oraz Nowego Targu, którego lokacja nastąpiła około roku 1287.
 
 
Przez Podhale płyną trzy większe rzeki łączące się poniżej Nowego Targu w jedno koryto Dunajca – a więc Biały Dunajec, Czarny Dunajec i Białka. My ruszamy wzdłuż Czarnego Dunajca.
 
Z bardzo ruchliwej nowotarskiej ulicy Ludźmierskiej skręcamy na kładkę przerzuconą nad rzeką, a potem gruntową drogą wiodącą wzdłuż jej brzegu docieramy do Ludźmierza, najsłynniejszej i najstarszej podhalańskiej wioski, której walory opisaliśmy przy okazji innej wycieczki (17 kwietnia 2006 roku).
 
 
Przejeżdżamy obok kościoła, a potem kierujemy się na Krauszów, mijając kilka stawów rybnych, które sprawiają, że dzięki krajobrazowym skojarzeniom przenosimy się myślami na drugi kraniec Polski – na Mazury.
 
 
Jednak położenie Krauszowa ma charakter typowo obronny; dawniej od południa dostępu do wsi bronił Dunajec, zaś od północy stroma skarpa, do której przylegały usadowione obok siebie zabudowania gospodarcze.
 
 
Kolejną wsią, którą mijamy, jest Długopole, za którą znów znika asfalt. Jedziemy przez dłuższy czas pośród nadbrzeżnych zarośli, ciesząc się oznakami nadchodzącej wiosny -  masowo kwitną tutaj kaczeńce o ciepłej, słonecznej barwie.
 
 
Po kilku kilometrach docieramy do Wróblówki, która wzięła swą nazwę od braci Wróblewskich, będących przez pewien czas jej właścicielami. Znajdujemy tu kilka ciekawych drewnianych zabudowań gospodarskich, które zapewne odejdą wkrótce w całkowity niebyt.
 
 
Most przeprowadza nas na drugą stronę Czarnego Dunajca; na krótki odpoczynek zatrzymujemy się przy bacówce Władysława Strączka, gdzie można choć przez chwilę schronić się od podmuchów zimnego wiatru.

Po zjedzeniu kanapek jedziemy przez jakiś czas drogą prowadzącą do Rabki, a potem skręcamy w prawo na boczną drogę, którą przez wieś Dział dojeżdżamy do Morawczyny, przekraczając piękną i widokową przełęcz Hawierka. Kolejną mijaną wsią jest Trute, za którą rozciąga się ładny, świerkowy las. Droga łagodnie opada w stronę nowotarskiej dzielnicy Grel, skąd wzdłuż Czarnego Dunajca docieramy z powrotem o centrum Nowego Targu. Przejechaliśmy dzisiaj dokładnie 40 kilometrów.

Galeria zdjęć