
03 maja 2008 / 3 maja
Droga z Sahagún prowadzi tuż za centrum przez piękny pięcioprzęsłowy most Puente de Canto zbudowany w 1085 roku nad rzeką Cea.
Dalej jedziemy przez Calzada del Coto, niegdyś nazywane Villa Zacarias od rzymskiej drogi, która wiodła przez tę miejscowość. Szosa prowadzi lekko pofalowanym terenem z lekką przewagą zjazdów.
Docieramy do Mansilla de las Mulas, miasta usytuowanego nad rzeką Esla, którego początki sięgają 9. wieku W średniowieczu istniało tu pięć szpitali dla pielgrzymów i siedem kościołów, a najciekawszym z nich jest San Martin z 13.wieku, przekształcony obecnie w dom kultury.
Centrum otaczają resztki dawnych murów, bram oraz wież, malowniczo rysujących się na tle nieba.
Po krótkim odpoczynku jedziemy dalej. Mijamy Villamoros de Mansilla, wioskę wzmiankowaną już w 1173 roku, a będącą miejscem ciekawych znalezisk archeologicznych sięgających wczesnego paleolitu.
Następnie dość ruchliwą drogą docieramy do Puente Villarente, gdzie zatrzymujemy się na nocleg w sympatycznym, prywatnym auberge. Zostaje nam jeszcze czas, aby zwiedzić to ładne miasteczko słynące przede wszystkim z wieloprzęsłowego średniowiecznego mostu nad rzeką Porma.
Dwunastowieczny kronikarz odnotował, że jest on „wielki”.
Był też pod wrażeniem organizacji szpitala dla pielgrzymów, gdzie zawsze w pogotowiu znajdował się osioł – pierwsza dawna „karetka pogotowia”. Po spacerze i spóźnionym obiedzie wracamy na nocleg do albergu.
Przejechaliśmy ponad 49 km.
Galeria zdjęć
Nasze wesołe fotki