
05 maja 2008 / 5 maja
Astorga jest pod względem turystycznym bardzo atrakcyjnym miastem, pełnym pamiątek z czasów rzymskich i średniowiecznych.
Gród prawdopodobnie założyli jeszcze Celtowie, później stał się on jedną z rzymskich twierdz i najważniejszym miastem w północno-zachodniej Hiszpanii. W tamtych czasach, a więc od 2.wieku przed Chrystusem do około 3. wieku po Chrystusie, twierdza ta nosiła nazwę Augusta Asturica.
Mniej więcej od 11. wieku Astorga uznana została za jedną z najważniejszych miejscowości znajdujących się na Camino Frances. Obecnie do najcenniejszych jej zabytków należy katedra zbudowana w 15. wieku, łącząca kilka stylów: gotyk, renesans i barok. Wewnątrz znajduje się piękny, złocony główny ołtarz; jak twierdzą historycy sztuki, arcydzieło hiszpańskiego renesansu.
Kolejnym ciekawym obiektem jest znajdujący się nieopodal pałac arcybiskupi zaprojektowany przez Antonio Gaudiego, znanego architekta żyjącego na przełomie 19. i 20. wieku, wybudowany w roku 1887. Styl Gaudiego określa się jako bardzo rzeźbiarski i secesyjny. Wykorzystywał on paraboliczne łuki, fantastyczne formy i zawiłe desenie oraz organiczne kształty podpatrywane w przyrodzie, nawiązując niekiedy do płynności podwodnego świata. Dziś uważany jest za prekursora architektury bimorficznej.
Za miastem teren robi się bardziej górzysty. Rejon ten nazywany jest Maragatería, a mieszkańcy 45 wiosek położonych na zachód i południe od Astorgi - maragatos. Ich pochodzenie nie jest do końca znane.
Droga wznosi się stopniowo, na horyzoncie pokazują się pokryte śniegiem wierzchołki gór León. Roślinność staje się bardziej zielona, bujna i różnorodna.
Mijamy Castrillo de los Polvazares, typowe pueblo maragatos, gdzie wszystkie domy (zwane tu casas arrieras) wybudowane zostały z kamienia; materiałem tym wybrukowano również wszystkie wiejskie uliczki.
Kolejną podobną miejscowością jest Santa Colomba de Somoza, uznawana za jedną z najpiękniejszych i najbardziej reprezentacyjnych wsi tego regionu. Tu zatrzymujemy się na obiad.
Niezwykle gościnni gospodarze pokazują nam całe swoje domostwo posiadające kształt czworoboku z niewielkim dziedzińcem pośrodku.
Opowiadają też barwnie o trudnym życiu w Maragateríi. Do dziś zgodne jest ono z tradycją i naturą; od dawien dawna tutejsza ludność zajmuje się rolnictwem, hodowlą bydła, handlem rybami przywożonymi z Galicji oraz produkcją wina.
Niebagatelną rolę odgrywa także turystyka i czerpane z niej zyski; do jej rozwoju przyczynił się zwłaszcza stały wzrost liczby pielgrzymów zmierzających do Santiago.
Po obiedzie ruszamy dalej. Droga pnie się coraz bardziej stromo pod górę. Po siedmiokilometrowym podjeździe osiągamy wioskę Rabanal del Camino położoną na wysokości 1149 m n.p.m. Postanawiamy zanocować w Albergue el Pilar i trochę zregenerować siły przed kolejnym męczącym podjazdem, który czeka nas jutro. Dzisiaj pokonaliśmy tylko 27 km.
Galeria zdjęć