
19 października 2008 / 116./19 października 2008: MOGIELICA ( BESKID WYSPOWY)
Rankiem dojechaliśmy do Jurkowa. Jurków położony jest w centralnej części Beskidu Wyspowego, w dolinie rzeki Łososiny, u podnóża Mogielicy, Ćwilina i Łopienia. Celem naszej dzisiejszej wycieczki, było wejście na Mogielicę.
Mogielica (1170 m) to najwyższy i chyba najładniejszy szczyt Beskidu Wyspowego. Miejscowi górale zwą ją Kopą ze względu na regularny kształt wierzchołka.
Najpierw wstąpiliśmy na mszę do kościoła parafialnego pod wezwaniem Matki Bożej Nieustającej Pomocy, a następnie niebieskim szlakiem podążyliśmy do celu.
Podejście jest dość mozolne, bowiem wymaga pokonania ok. 640 m wysokości. Im byliśmy wyżej, tym wyraźniej odczuwaliśmy zbliżającą się zimę.
Porwisty wiatr dokuczał nam przez całą drogę, a już najbardziej na polanach. Piotrek – przewodnik beskidzki opowiadał nam miejscowe legendy, te ponure i bardziej optymistyczne związane z samą trasą i szczytem.
Ponure mówią, że ze szczytu zrzucano niegdyś ciała samobójców, głównie "obwiesiów", a te bardziej optymistyczne wspominają o dukatach i kościelnych srebrach zakopanych przez zbójników.
Ile w tym prawdy nikt nie wie, ale słuchając jego opowieści na szczyt dotarliśmy nadzwyczaj szybko.
Galeria zdjęć